Ostatnia aktualizacja: 05 lipca 2009
Krótka historia hodowli „100-Pociech”
Hodowla „100-Pociech” pojawiła się w Związku Kynologicznym w Polsce po raz pierwszy w dniu 27 marca 1979 roku, kiedy to zarejestrowano jej przydomek. 22 stycznia 1980 roku przyszedł na świat pierwszy miot. Jednocześnie był to pierwszy miot tej rasy po II-ej wojnie światowej we Wrocławiu. Niestety nieznane są losy buldoga francuskiego w przedwojennym Wrocławiu. Również Niemcy nie posiadają takiej wiedzy.
AMONDE de Cherie (w domu Gapa), pierwsza suka w hodowli „100-Pociech”, urodziła w I (pierwszym) miocie siedem szczeniąt i siedem odchowała, z czego pięć to suczki. Fakt ten miał ogromny wpływ na rozwój ilościowy tej rasy we Wrocławiu w latach osiemdziesiątych. Wszystkie suczki zostały we Wrocławiu lub najbliższej okolicy. Trafiły do rąk ludzi, w których obudziła się pasja hodowlana. Dały one początek nowym hodowlom, z których zdecydowana większość istnieje do dzisiaj: „Zezowate Szczęście” (Janina Żukowska), „Pełnia Szczęścia” (Małgorzata Wierzbicka) i „Paskuda” (Tadeusz Chabik).
Następne mioty Gapy również obfitowały w suczki: i tak w II miocie na sześć szczeniąt cztery to dziewczynki, w III miocie na cztery szczenięta — cztery okazy płci pięknej, w IV miocie dwa szczenięta, obie suczki. AMONDE de Cherie kryta była za każdym razem innym reproduktorem, lecz efekty hodowlane nie były dla właścicieli hodowli satysfakcjonujące, dlatego eksperymentowali nadal, nie pozostawiając na razie żadnego z własnych szczeniąt do dalszej hodowli.
W tamtych czasach, mowa o latach osiemdziesiątych, turystyka Polaków ograniczała się do krajów tzw. Demokracji Ludowej. Z naszych sąsiadów najlepiej stali w hodowli tej rasy Czesi i stamtąd zostały zakupione: CENTA Kompas Rose, FELLY Kompas Rose i CHERY Dukat Junior.
CENTA, wabiąca się „Kaśka”, była przepięknym okazem buldoga francuskiego, nie mającym w tym czasie w Polsce żadnej poważnej konkurentki, więc w bardzo krótkim czasie spełniła warunki na Championa Polski i była na najlepszej drodze do zdobycia tytułu Interchampiona (w wieku 2 lat brakowało jej 1 CACIB-a). Niestety, lekkomyślnie pozostawiona w samochodzie nie wytrzymała upału i zginęła. Od tamtej pory (1986 rok) hodowla „100-Pociech” funduje nagrody dla najpiękniejszego psa i najpiękniejszej suki, buldogów francuskich na wystawach klubowych lub wrocławskich. CENTA zdążyła wydać na świat tylko jeden miot, a w nim dwa piękne pieski, które jednak nie odegrały większej roli, gdyż trafiły w ręce ludzi, którzy nie umieli lub nie chcieli skorzystać z ich potencjału genetycznego. Jej przedwczesna, tragiczna śmierć znowu odsunęła na bliżej nieokreślony czas nadzieje hodowli „100-Pociech” na sukcesy wystawowe i piękne szczenięta.
Z tej samej czeskiej hodowli Kompas Rose sprowadzona została FELLY, siostra CENTY z następnego miotu, z takiego samego skojarzenia. Niestety nie była już tak piękna jak jej poprzedniczka. W sumie wydała na świat z różnymi psami aż pięć miotów (trzynaście szczeniąt).
Następnie sprowadzona została CHERY Dukat Junior po czeskiej Interchampionce ATE Dukat Junior, własność hodowcy Rostislava Soukupa. Nie będzie przesadą, kiedy uzna się dokonania hodowli „100-Pociech” przed sprowadzeniem CHERY jako zdobywanie doświadczeń. Trwało to w sumie dziesięć lat. Nie można zapominać również i o tym, że wszystko co działo się w innych hodowlach we Wrocławiu i okolicy leżało w zainteresowaniu właścicieli hodowli „100-Pociech”, a często bywało przez nich inspirowane. Lata dziewięćdziesiąte XX-ego wieku to okres budowania świetności hodowli „100-Pociech” na bazie zdobytych doświadczeń i wykorzystywania w kojarzeniach niedostępnej wcześniej krwi najlepszych zachodnioeuropejskich reproduktorów. To musiało przynieść oczekiwane efekty. Powstała linia hodowlana stworzona z suk z przydomkiem „100-Pociech” kojarzonych z najlepszymi w tym czasie żyjącymi reproduktorami, a przede wszystkim z hodowli de la Parure. Działania hodowli przełożyły się na ogólny poziom buldoga francuskiego w Polsce, znacznie go podwyższając. Powoli hodowla „100-Pociech” doczekała się rodzimej ambitnej konkurencji, nie tylko we Wrocławiu. Wiele szczeniąt z hodowli „100-Pociech” wywędrowało w różne strony świata, co znajduje odbicie w rodowodach współczesnych buldogów francuskich. Te oraz inne działania (m.in. inicjatywa ufundowania przez miłośników rasy Nagrody Przechodniej Pamięci inżyniera architekta, sędziego kynologicznego Zdzisława Lubowidzkiego, twórcy hodowli „Varsovia”) spowodowały, że stało się możliwe myślenie o założeniu Klubu Buldoga Francuskiego w Polsce. Kilkuletnie starania powołania klubu tej rasy w Polsce nie przyniosły oczekiwanego rezultatu z powodu słabego zainteresowania i prób merkantylnego wykorzystania tego organu ZKwP przez niektóre osoby. Substytutem okazał się Internet, który umożliwia natychmiastowy przesył informacji i w związku z tym brak klubu nie jest tak bardzo odczuwalny.
Jedna z najważniejszych suk w tej hodowli to, wbrew przekornej nazwie, NIELEPSZA „100-Pociech”. Jej trzy kolejne mioty z Interchampionem, Zwycięzcą Wystawy Światowej w Dortmundzie '91, BARONEM BALOU de la Parure upewniły właścicieli o słuszności wybranej drogi doskonalenia tej rasy w Polsce. Wkrótce pojawiły się pierwsze Interchampiony z przydomkiem hodowli, trafiło się zwycięstwo na wystawie światowej i to, co najcenniejsze — zwycięstwo BOB na Jubileuszowej XX-ej wystawie IKFB, powszechnie uważanej za najbardziej prestiżową.
Dzisiaj rola IKFB nie jest już tak znacząca i jak się wydaje tytuł Zwyciężczyni Wystawy Światowej Berno '94 jednak pozostanie jej największym wyróżnieniem. Ważną dla tej hodowli suką okazała się SZALONA SIKSA „100-Pociech”, gdyż to jej występy na ringach europejskich wystaw zwróciły uwagę hodowców tej rasy na polskie buldożki francuskie, jako godne zainteresowania.
Nie można powiedzieć, że hodowla „100-Pociech” dochodziła do swej pozycji metodą poprzez ilość do jakości, nie jest to kombinat hodowlany. Na trzydzieści lat istnienia hodowli wypadły trzydzieści dwa mioty i dziewięćdziesiąt dziewięć odchowanych szczeniąt, czyli średnio nieco ponad jeden miot w roku liczący trzy szczenięta.
Aktualnie w hodowli „100-Pociech” rezyduje jedynie RIA WAXI DE ELKA GYVYBĖS ŽYMĖ, córka suki z Litwy i ŻARTOBLIWEGO ŻULIKA „100-Pociech”, a co za tym idzie, wnuczka SZALONEJ SIKSY „100-Pociech”. Bardzo obiecująco zapowiada się córka „Litwinki” i MEXXA ze Skrzatlandu — PCHEŁKA PSUMIŁA „100-Pociech”. Czekamy również z niecierpliwością na miot ODLOTOWEJ OLABOGI „100-Pociech” i MEXXA ze Skrzatlandu.
I jeszcze jeden bardzo ważny fakt: hodowla „100-Pociech” nie jest hodowlą psów w ogóle, lecz hodowlą tylko i wyłącznie jednej rasy — buldogów francuskich. Po prostu wąska specjalizacja.
